Mateusz Banaszkiewicz: Zestresowany mózg nie myśli o biznesie

Dwóch na pięciu przedstawicieli pokoleń Y i Z stresuje się cały czas, co trzeci przyznaje, że wziął z tego powodu wolne w pracy, a czterech na dziesięciu deklaruje, że mimo permanentnego stresu pojawiają się w pracy. Według badań czynnikiem nadwyrężającym kondycję psychiczną pracowników jest m.in. siedzący tryb życia. Zmiany wywołane pandemią i alarmujące dane dotyczące kondycji pracowników i przedsiębiorstw mobilizują pracodawców do wdrażania rozwiązań zapewniających dostęp do benefitów z obszaru mind-wellness, wspierających kondycję psychiczną oraz poprawiających zaangażowanie i efektywność w pracy.


Blisko połowa Europejczyków przyznaje, że od początku pandemii pogorszyła się ich ogólna kondycja psychiczna. U 51% zwiększył się poziom stresu i niepokoju, a 30% mieszkańców Europy po raz pierwszy lub intensywniej, niż przed pandemią, doświadczyło problemów psychologicznych takich jak np. zaburzenia snu, stany lękowe, depresja czy fobie. Z kolei według raportu Deloitte „Global Milennal Survey Report 2021” już 46% przedstawicieli Pokolenia Z i 41% Millenialsów przyznaje, że stresuje się cały czas. Ponadto co trzeci reprezentant każdego pokolenia jako jeden z czynników przyczyniających się do odczuwania niepokoju lub stresu wskazuje własne zdrowie psychiczne. Jak wskazują twórcy badania, ma to swój efekt w postaci zwiększonej absencji w pracy – zarówno Zetki (31%), jak i Millenialsi (35%) przyznają, że wzięli L4 z powodu stresu i lęku w czasie trwania pandemii. Wśród tych, którzy tego nie zrobili, 4 na 10 przyznaje, że mimo permanentnego stresu zdecydowali się pracować. Prawie 40% respondentów nie zgadza się także ze stwierdzeniem, że ich pracodawca podjął wystarczające działania wspierające ich mentalny wellbeing podczas pandemii.

Siedzisz? Twoja psychika cierpi

Jak się okazuje, przyczyną coraz powszechniejszych problemów z kondycją mentalną może być długotrwałe siedzenie. Potwierdza to jedno z australijskich badań przeprowadzone na próbie ponad 3 tys. pracowników, które wykazało związek między długotrwałym siedzeniem a pośrednimi poziomami stresu psychicznego, niezależnymi od aktywności fizycznej w czasie wolnym od pracy. Z badania wynika, że osoby siedzące 6 lub więcej godzin w ciągu dnia są bardziej narażone na doświadczenie cierpienia psychicznego, niż aktywniejsi fizycznie dorośli w tym samym czasie. Przykładowo mężczyźni siedzący w pracy ponad ¼ doby częściej zmagali się z umiarkowanym stresem psychicznym. Tymczasem, jak wynika z ostatniej ankiety przeprowadzonej wśród ponad 7 tys. użytkowników kart MultiSport, regularna aktywność fizyczna pozytywnie wpływa na redukcję stresu i negatywnych emocji, co potwierdza trzech na czterech posiadaczy kart sportowych. Wniosek? Im mniej czasu w pracy spędzamy siedząc, tym więcej korzyści dla zdrowia psychicznego. Niestety według Eurostatu w naszym kraju pracę na siedząco wykonuje już co trzeci pracownik.

– W sytuacji, w której pracownik znajduje się pod wpływem chronicznego stresu, w jego mózgu zaczyna dominować kortyzol mający bezpośredni lub pośredni wpływ zarówno na reakcje fizjologiczne takie jak np. przyspieszone bicie serca, jak i cały „pakiet” reakcji emocjonalnych, behawioralnych i poznawczych – mówi Mateusz Banaszkiewicz, psycholog zdrowia.

– Negatywnie zestresowana osoba może zatem w rożnych sytuacjach służbowych reagować większą drażliwością i niepokojem, z czasem nawet stając się bardziej impulsywną i porywczą. Pojawiają się problemy z koncentracją, pracownik zaczyna zapominać o szczegółach dotyczących zadań do wykonania, miewa problemy z racjonalnym myśleniem, traci zaangażowanie i doświadcza trudności w podejmowaniu decyzji. Szczególnie to ostatnie w odniesieniu do kadry zarządzającej w firmach może burzyć pracę całych podległych jej zespołów, a w konsekwencji powodować chaos organizacyjny. Przewlekle, negatywnie „zestresowany mózg” nie ma czasu na rozwiązywanie kreatywnych zadań i realizację potrzeb wyższego rzędu, ponieważ dominująca może być motywacja związana z przetrwaniem i zapewnieniem bezpieczeństwa.

Zamiast kawy w kuchni – ruch

Wśród rozwiązań, które coraz częściej wprowadzają do firm pracodawcy, aby zminimalizować następstwa długotrwałej pracy przed komputerem, są programy wellness, których poszczególne elementy realizowane są przez pracowników pomiędzy obowiązkami służbowymi. Jak podkreśla Piotr Czyżewski, trener sportowy i ekspert programu Zdrowie na Etacie, coraz częściej pracodawcy wdrażają aktywne przerwy w pracy.

– Należy podkreślić, że przerwy w czasie pracy są czymś absolutnie niezbędnym, niezależnie jaką formę przyjmują. Nasz mózg nie jest zdolny do ciągłego skupienia, potrzebuje przerwy i dodatkowych bodźców. Dlatego warto szukać powodów do ruchu, podejmując tym samym próby przełamania spadku koncentracji, także w pracy. W tym zakresie cieszy bardzo otwarcie się pracodawców na tzw. aktywne przerwy, podczas których pracownicy wykonują zestaw ćwiczeń rozciągających lub relaksacyjnych. Taka zmiana w 8 godzinnym, siedzącym modelu pracy, daje wiele korzyści. Należą do nich m.in. wzrost stężenia serotoniny i dopaminy – neuroprzekaźników odpowiadających za poprawę samopoczucia i koncentracji, a także zmniejszenie dolegliwości bólowych aparatu ruchu, co wynika z aktywizacji uśpionych grup mięśniowych, które zazwyczaj nie pracują gdy siedzimy. Aktywniejszy fizycznie dzień w pracy wiąże się także z większym potencjałem do aktywności fizycznej po jej zakończeniu. Jest też dobrym wsparciem w świadomym zarządzaniu stresem – zauważa Piotr Czyżewski.

Według pracowników już samo wykonywanie obowiązków służbowych w nieodpowiednim środowisku pracy przyczynia się do rozwoju wielu zaburzeń psychicznych. Do czynników sprzyjających ich powstawaniu i utrzymywaniu się zaliczają się przede wszystkim: nadmiar stresu (59%), presja czasu (51%) i zbyt duża liczba wykonywanych zadań (48%). Z kolei wśród trudności, z którymi zmagają się obecnie pracownicy znajdują się: brak energii do działania (52%), gorszy nastrój (50%), mniejsza motywacja (49%) i problemy z koncentracją (44%). Jak twierdzi Emilia Rogalewicz, Członek Zarządu Benefit Systems, potrzeby pracowników związane z kondycją psychofizyczną przełożyły się na wzrost zainteresowania pracodawców benefitami z obszaru mind-wellness.

– W czasie pandemii pracownicy nie tylko stresują się bardziej, ale również doświadczają spadku efektywności. Wielu boryka się z problemami ze snem, dla innych praca zdalna nadal stanowi duże wyzwanie i generuje dodatkowy stres. Analizy negatywnych skutków pandemii, których doświadczyli lub nadal doświadczają pracownicy i pracodawcy, pomogły zrozumieć z jak wielkim wyzwaniem mierzymy się i jak kompleksowych rozwiązań w zakresie kondycji psychofizycznej nam potrzeba. Tak powstała idea MultiLife, programu skupiającego obecnie 12 różnego rodzaju rozwiązań, które wspierają równowagę i dobrostan zatrudnionych. Za jego pośrednictwem pracodawcy zapewniają swoim pracownikom wsparcie m.in. w postaci konsultacji z psychologiem, trenerem personalnym czy dietetykiem. Do dyspozycji pracowników są też rozwiązania takie jak kursy jogi i medytacji czy też stały dostęp do platformy treningowej, oferującej popularne ćwiczenia relaksacyjne, takie jak np. body&mind, zdrowy kręgosłup czy pilates. Te w czasie pandemii cieszą się największą popularnością – mówi Emilia Rogalewicz, Członek Zarządu Benefit Systems.

Blisko połowa pracodawców w Europie uważa stres za kluczowy problem w ich organizacjach, a dla 65% zdrowie i dobre samopoczucie pracowników stały się strategicznym priorytetem na przyszłość. Co więcej, według badania Kapitał Zdrowia dwóch na pięciu decydentów w polskich firmach uważa, że promocja aktywności fizycznej będzie jednym z kluczowych działań wspierających zdrowie pracowników, podobnie jak budowanie ich odporności fizycznej oraz psychicznej.

0

Udostępnij:

Polecane artykuły

Send Us A Message