Marlena Bronhard-Puchała: Matka Polka Sfrustrowana

Macierzyństwo nie jest i nigdy nie było łatwe, nie oszukujmy się. Nie jest też takie w dzisiejszych czasach, w których od mam świat zdaje się wymagać nieustannego bycia superwoman. Chcąc sprostać tym oczekiwaniom kobiety dwoją się i troją, ciągle dążąc do perfekcji. Kiedy jedynak napotykają na swojej drodze okoliczności, na które nie mają wpływu albo kiedy brakuje im zasobów i nie mogą zrealizować postawionego sobie celu pojawiają złość i zmęczenie, które są pierwszym krokiem do pułapki rodzicielskiej frustracji.

Gdzie tkwi źródło?

Podłożem frustracji może być próba osiągnięcia perfekcjonizmu i projektowanie życia naszego i naszych dzieci w najmniejszych nawet szczegółach. Oczywistym jest, że każda matka chce dla swojego dziecka tego, co najlepsze – w każdej sferze życia. Plany dotyczą tego jak wychowa dzieci, jakich błędów na pewno nie popełni, na co nigdy nie pozwoli i jak pod żadnym pozorem się nie zachowa. A na dokładkę stawia sobie za punkt honoru, że zawsze będzie mieć czyste mieszkanie i ciepły obiad, a do tego wróci do nauki hiszpańskiego, będzie więcej czytać, bo przecież macierzyństwo nie zwalania z rozwoju.

Te zamierzenia wcale nie są złe, jednak w zderzeniu z rzeczywistością nie zawsze da się zrealizować to, co się zaplanowało. Miało być tak pięknie, ale… obowiązków wciąż przybywa, dziecko usilnie domaga się uwagi.  W tym momencie wiele kobiet odsuwa na dalszy plan siebie i swoje potrzeby, skupiając się wyłącznie na dziecku i obowiązkach domowych. Warto jednak pamiętać, że te niezaspokojone potrzeby będące kolejnym powodem frustracji, nie tylko ot tak nie znikną, ale sprawią, że trudno będzie zaopiekować się innymi osobami, trudno będzie im towarzyszyć. Bo jak można to robić skoro Twoimi potrzebami nikt się nie zaopiekował, a one tak bardzo się tego domagają? W końcu to wszystko doprowadza do momentu, w którym trudno jest dostrzec inne drogi do osiągnięcia celu, pojawia się skłonność do postępowania w jeden i ten sam sposób, z tym tylko, że z coraz większą siłą. To takie założenie sobie przysłowiowych klapek na oczy i z całą siłą podążania wciąż w tym samym kierunku, nie widząc innych scenariuszy. Tymczasem jednak każda z sytuacji wywołująca frustrację wymaga zmiany schematu myślenia. Natomiast wszelkie górnolotne plany można włożyć sobie między bajki, a zamiast tego warto dostosować się do możliwości – swoich i dziecka.

Jak nie dać się złapać w pułapkę rodzicielskiej frustracji?

Najważniejsze, by pamiętać, że tak jak każdy, masz prawo mieć gorszy dzień. Nikt nie jest przecież superbohaterem zaprogramowanym na nieustanne odczuwanie szczęścia, nawet mama słodkiego maluszka. Z resztą nieustanne odczuwanie radości i wylewanie z siebie potoków szczęścia jest po prostu niemożliwe.

Niektórym mamom zdarza się mieć wyrzuty sumienia w momencie, w którym zaczynają się denerwować z powodu marudzącego od kilku godzin dziecka i niemożności poradzenia sobie z tym bez względu na podjęte działania. Tymczasem jednak to poczucie jest zupełnie normalne i znane każdej mamie i nie ma w tym nic złego (oczywiście pod warunkiem, że frustracja nie jest przelewana na dziecko), więc nie miej wyrzutów sumienia.

Nie da się ukryć, że żyjemy w czasach, w których mamy mogą mieć nieco pod górkę, ponieważ niemal zewsząd są bombardowane przesłodzonymi obrazkami ślicznie ubranych dzieci, zawsze czystych mieszkań, zrelaksowanych i uśmiechniętych mam, które zawsze mają czas dla siebie. Takie obrazki wcale nie wspierają, zwłaszcza w sytuacji, gdy młoda mama ma ochotę krzyczeć z bezlistności. Krzyczeć jednak tak naprawdę nie może, bo przecież krzyk może obudzić tak długo usypiane dziecko. Ta sama mama przewijając kolejne zdjęcia zadowolonych mam, dopijając swoją zimną kawę, która jest ratunkiem po nieprzespanej nocy, potyka się o zabawki, które będzie musiała posprzątać, a do tego jeszcze trzeba wstawić pranie, umyć naczynia… Lista zadań zdaje się nie mieć końca, a kobieta zapomina co to czas dla siebie, a to pierwszy krok do frustracji. Nie, nie tędy droga. Po prostu nie dąż do perfekcji za wszelką cenę. Warto uświadomić sobie, że zdjęcie wrzucone do Internetu to zaledwie wycinek z całego dnia czyjegoś życia i to w dodatku ten wycinek, który akurat chce pokazać innym. Nie ma się zatem zbytnio co tym przejmować. A jeżeli rzeczywiście trudno Ci poradzić sobie z różnymi obowiązkami, nie bój się prosić o pomoc. Deleguj zdania, dziel się obowiązkami i dzieckiem. Swoją drogą nieustanne zaangażowanie w macierzyństwo i proces wychowania dziecka jest po prostu niemożliwe, bo doprowadziłoby do jeszcze większej frustracji.

Macierzyństwo przepełnione jest różnymi, często niezależnymi od nas sytuacjami, w których nie może zamartwianie się, stresowanie ani usilne szukanie rozwiązań. Co wtedy robić? Po prostu nie przejmuj się rzeczami, na które nie masz wpływu.

Kawa z przyjaciółką? Spacer? Medytacja? To z pewnością dobre sposoby na to by zadbać o swoją higienę psychiczną. Daj sobie czas na zauważenie swoich potrzeb i przyjrzenie się im. Po prostu nie zapominaj o sobie i bądź wdzięczna za to co masz i co już udało Ci się osiągnąć.

Frustracja rodzicielska to cały ogrom trudnych i nieprzyjemnych emocji, z którymi trudno poradzić sobie w pojedynkę. Na szczęście można jej przeciwdziałać i nie tylko za wszelką cenę nie próbować na siłę sprostać wymaganiom otaczającego świata, ale przede wszystkim nie zapominać o sobie – Ty też jesteś ważna.

Marlena Bronhard-Puchała

Psychologove

Psycholog dziecięcy i pedagog. W przestrzeni internetowej dzieli się wiedzą, opowiada o rozwoju dziecka, pomaga zrozumieć umysł młodego człowieka i wspiera w budowaniu empatycznych relacji. Autorka strony internetowej www.psychologove.pl, artykułów i e-booków dla rodziców. 

Doświadczenia zawodowe w pracy z dziećmi, młodzieżą i ich rodzinami zdobywała na praktykach, stażach, a przede wszystkim etatach psychologa i wychowawcy w placówkach opiekuńczo-wychowawczych, domu dziecka, w gabinecie integracji sensorycznej, a od kilku lat również podczas prywatnej praktyki.

Prywatnie mama dwóch córek, uwielbiająca sprawdzać jak teorie z psychologicznych podręczników sprawdzają się w rodzicielskiej codzienności.

1+

Udostępnij:

Polecane artykuły

Send Us A Message