Kobieca turystyka to luksus dla Pań – jak będzie po pandemii?

Kiedy rozpędzona lokomotywa nagle musi się zatrzymać pojawia się szok i niedowierzanie. Tak stało się w marcu z turystyką niemal na całym świecie. Jeszcze w lutym lotniska tętniły życiem, hotelowe baseny, tam gdzie ciepło, były pełne, atrakcje turystyczne oblężone. Wiadomości o nowym wirusie powoli przebijały się do szerszej świadomości, ale nikt specjalnie się tym nie przejmował. Gdy w połowie marca zamknięto granice Polski a w ciągu kilku kolejnych dni i tygodni zamknięto granice niemal wszystkich krajów świata branża turystyczna zamarła.

Nie dało się na to przygotować, wszyscy byliśmy w szoku. Nawet my, którzy w 2003 roku przeżyliśmy SARS w Chinach i gdzieś tam w tyle głowy mieliśmy świadomość, że taka sytuacja może się jeszcze kiedyś powtórzyć – mówi Ewa Gajewska z polsko-chińskiego biura podróży CT Poland.

Kolejne tygodnie to odwoływanie wycieczek, zwroty, miłe ale i bardzo przykre sytuacje bo zatrzymać rozpędzoną lokomotywę a taką była turystyka egzotyczna w ostatnich latach nie da się z dnia na dzień.

Przez ostatnie tygodnie a w zasadzie to już można powiedzieć miesiące doświadczyliśmy tego, jak silna jest chęć podróżowania i jak bardzo wyczekujemy otwarcia granic. Nigdy jeszcze nie dostaliśmy tylu archiwalnych zdjęć i zaproszeń do wspólnego oglądania prezentacji zdjęciowych od naszych klientów jak przez ten ostatni czas. Widać, że ludzie bardzo tęsknią za podróżami, że to dla nich odskocznia, możliwość wyrwania się, realizacji i przeżycia czegoś nowego, szokującego, porywającego. I przy tym wszystkim nie bez znaczenia jest z kim to przeżywamy – dodaje Ewa Gajewska.

Turystyka kobieca to trend, który obserwować można od wielu już lat. Powszechność podróżowania i jego skala sprawia, że pojawia się coraz więcej niszowych ofert, jak chociażby turystyka kobieca.

Nasze biuro specjalizuje się w turystyce egzotycznej, Azja jest naszym głównym kierunkiem i od lat niezmiennie panie stanowią większość naszych klientów. Nawet jeśli jedzie para, to one najczęściej stają się motywatorem całego projektu wyjazdu, to one wybierają trasę, dzwonią aby dowiedzieć się o szczegóły. Kiedy trzeba przyprowadzają partnera, ale w zasadzie często już tylko po to aby dopełnić formalności. Czasem zdarzają się śmieszne sytuacje jak ta kiedy dzwoni klient i mówi, że chciałby dopłacić za wycieczkę, ale w zasadzie nie wie jaką bo to żona wybierała. Jakby nie było to dla niego aż tak bardzo istotne, gdzie jedzie – mówi Ewa Gajewska.

Kobiety lubią podróżować same

To jedno, ale coraz częściej nie pojawia się na umowie jako drugi uczestnik partner ani mąż, ale koleżanka, przyjaciółka, siostra, mama czy w końcu córka. Panie bardzo chętnie jeżdżą same, aby doświadczyć w pełni atrakcyjności miejsca i nie przejmować się partnerem, który być może ma inny plan na spędzenie wakacji. Ten trend zauważyły biura podróży już dość dawno a w ślad za tym pojawiła się oferta skierowana wyłącznie do kobiet. Takie wyjazdy są w gruntu pomyślane i zaplanowane dla pań. A więc odpowiednie hotele z doskonałymi SPA, małe, kameralne, z ogrodami, basenami, ze strefą relaksu. Ważne jest wówczas również to, aby przewodnik lokalny był kobietą, aby kobieca energia mogła płynąć od jednej osoby do drugiej, aby czuć się swobodnie i komfortowo. Na takich wyjazdach klientki szukają nie tylko odpowiednich warunków spędzenia wakacji, ale również możliwości bycia razem, rozmowy, dzielenia się doświadczeniami, myślami, spokoju, uważności na ich potrzeby, posiedzenia w ciszy. A czasem rozwoju i aktywności w kobiecym gronie.

Kobieca podróż to podróż luksusowa

Coraz popularniejsze są więc wyjazdy jogiczne do Indii, Indonezji, Nepalu czy na Sri Lankę, ale na rynku nie brakuje również projektów skierowanych typowo dla pań aktywnych jak kobiece wyjazdy motocyklowe czy rowerowe.

Szczerze mówiąc bardzo lubię realizować projekty wjazdów kobiecych, od malutkich np. dla grupy 3 przyjaciółek czy większe, dla 10-15 pań. O ile w grupie mieszanej z reguły wyłania się jeden męski lider, który podejmuje decyzje za całą grupę, w grupach kobiecych decyzje zapadają wspólnie. Wybór hotelu, miejsc, restauracji czy atrakcji dokonujemy z całą grupą. Oczywiście wówczas cały proces trwa dłużej, ale mamy pewność, że każdy mógł się wypowiedzieć, zdecydować, że w jakiś sposób był przez cały czas w procesie projektowania takiego wyjazdy, że zdanie takiej osoby zostało uwzględnione. To o wiele lepiej rokuje już w trakcie realizacji wyjazdu. Jako pilotka bardzo też lubię kiedy w grupie jest dużo pań, a takich grup faktycznie jest większość. Zawsze znajdzie się czas na kawę, na spokojną rozmowę, na wymianę myśli, na opowieści. Nie, że w grupie panów takich okazji nie ma, ale jest ich zdecydowanie mniej. Rozmawiamy wówczas o sytuacji ekonomicznej, politycznej a mnie interesują również tematy typowo kobiece jak trudna sytuacja kobiet w takich miejscach jak Indie, Nepal czy Bhutan. O takich tematach szybciej porozmawiam z paniami bo one, choć nie w tej skali co w Azji lepiej potrafią się w czuć w sytuację kobiet na miejscu.

Czy epidemia wirusa zmieni ten trend, czy zatrzyma go? – Nie sądzę, aby tak się stało. Myślę, że wręcz się rozszerzy a to za sprawą tego, że choć podróżowanie będzie wyglądało od teraz nieco inaczej to będzie, moim zdaniem, również bezpieczniejsze i bardziej świadome – mówi Ewa Gajewska.        

Ilona Adamska  

2+

Udostępnij:

Polecane artykuły

Send Us A Message