Katarzyna Kilanowska. Wytrwałość to jej drugie imię

W młodym wieku założyła własną agencję pracy za granicą. Przyświecał Jej szczytny cel – pomoc innym, tak by mogli poprawić swoją sytuację finansową i zapewnić dobrobyt swoim rodzinom. Dziś jej firma jest jedną z największych tego typu w Polsce. O tym, jak się motywować i zbudować własny biznes opowiedziała Katarzyna Kilanowska, CEO agencji Konektia.

Dlaczego i kiedy pojawił się pomysł na otwarcie agencji pracy za granicą?

Od najmłodszych lat charakteryzowała mnie troska o innych. W wieku 6 lat zamieszkałam w Belgii, do której przeprowadziłam się wraz z mamą. Dochodziły do mnie głosy, że członkowie rodziny, którzy zostali w Polsce, mają trudną sytuację i poszukują pracy za granicą. Mimo że byłam dzieckiem, pragnęłam im pomóc. Dlatego swoje pierwsze doświadczenia zawodowe związałam z pracą w agencjach pracy za granicą. Nie podobało mi się jednak podejście do zatrudnianych osób i proponowane im warunki pracy. Pragnęłam stworzyć agencję pracy na moich warunkach. W mojej firmie zadbałam o to, by osoby wyjeżdżające nie musiały obawiać się o zakwaterowanie czy miejsce pracy. Osobiście sprawdzam miejsca pracy i warunki lokalowe, w których będą mieszać. Znam się z pracodawcami, którzy oferują bezpośrednie umowy. W każdym kraju dodatkowo działają nasi koordynatorzy, pozostający do dyspozycji zatrudnionych przez naszą agencję pracowników.

Czy jako młoda osoba zmagałaś się z jakimiś problemami/stereotypami w swojej branży?

Własny biznes zawsze wiąże się z początkowymi trudnościami, niezależnie od wieku. Miałam to szczęście, że przed założeniem agencji miałam rozwiniętą sieć kontaktów. Początki funkcjonowania Konektii opierały się na poleceniach. Moje doświadczenie i misja liczyły się bardziej niż mój młody wiek. Chciałam robić coś dobrego dla innych i ludzie to doceniali. Pierwsze pół roku było najtrudniejsze. Z czasem wyrobiliśmy pozytywną opinię i zaufanie do Konektii. Osobiście przez ten czas nauczyłam się, by nigdy nie wątpić w siebie i obrany cel. To sprawiło, że stawałam się coraz pewniejsza w tym, co robiłam. Cieszę się, że nie słuchałam innych, którzy wątpili w formę biznesu, w który weszłam.

Czy myślisz, że młody wiek przeszkadza w prowadzeniu własnych biznesów?

Stanowczo nie przeszkadza. Młody umysł ma nawet więcej do zaoferowania. Inny, świeży mindset, nieskończona motywacja i ambicja oraz nastawienie na stały rozwój sprawia, że możemy śmiało wyznaczać trendy w swojej branży. Niezależnie od wieku ważna jest misja naszego biznesu oraz ten wyższy cel, który będzie nas przyświecał przy prowadzeniu firmy, niezależnie w jakiej sytuacji się znajduje.

Katarzyna Kilanowska

Co poradziłabyś innym młodym kobietom, które marzą o założeniu własnej firmy?

Kobietom potrzebna jest odwaga i wiara we właśnie możliwości i przede wszystkim wytrwałość. Lubię powtarzać, że na każdy problem jest rozwiązanie oraz by nie słuchać się innych, gdy serce podpowiada inaczej. Pierwszy rok prowadzenia działalności jest zdecydowanie najtrudniejszy, dlatego ważny jest wyższy cel, o którym już wspomniałam. Moja misja narodziła się gdy byłam małą dziewczynką. Pomagam ludziom w znalezieniu pracy na godnych warunkach. Dbam również o ich zakwaterowanie. Osobiście poznaje pracodawców. Spełniam się w mojej pracy i to jest dla mnie najważniejsze. Cel finansowy, zwłaszcza na początku nie doda nam motywacji w razie gdy pojawią się problemy.

Prowadzisz intensywny tryb życia. Czy czerpiesz z tego radość? Czy zmieniłabyś coś w dotychczasowym funkcjonowaniu na co dzień?

Kilka lat temu moje życie pochłaniała praca. Nie żałuję jednak tego. Dziś mam 29 lat, prowadzę jedną z największych w Polsce agencję pracy za granicą. Swój biznes uporządkowałam tak, by mieć czas wolny dla siebie. Wymagało to dużo pracy, ale z dumą chwalę się moim mocnym, zgranym zespołem. Mogę powierzyć firmę w dobre ręce podczas mojego urlopu.

Co robisz po pracy? Co pozwala Ci odpocząć i nabrać energii do dalszego działania?

Uwielbiam wszelką aktywność i podróże. Z racji częstych wyjazdów służbowych korzystam z tego, co oferuje mi dana destynacja. Golf w Holandii, Tenis w Niemczech. Balans w życiu jest dla mnie ważny. Mam również wspólną pasję z moją mamą. Uwielbiamy poznawać lokalne kuchnie i nowe smaku. Poprzez jedzenie poznajemy inne kultury i zwyczaje.

0

Udostępnij:

Polecane artykuły

Send Us A Message