„Czas wakacje wyjąć z ostatniej szuflady, wszak to stan umysłu.”

Planowanie mam w paluszku. Mogę to o sobie powiedzieć, bo jednak zarządzam sześcioosobową rodziną, kotem, psem i własną firmą. Planuje przecież tak wiele działań na rzecz innych osób, że w tym szale łatwo zapomnieć o sobie. Dlatego też nauczyłam się planować własne przyjemności. Planowanie, już spakowane.

Te wakacje zaplanowałam z mężem już w styczniu. Lista zadań, które po wykonaniu uwolnią mój umysł i pozwolą na wypoczynek jest już coraz krótsza, podobnie jak czas do wyjazdu. Choć wiem, że nie mogę wszystkiego zaplanować, to głęboko wierzę, że są rzeczy, nad którymi mogę panować. Wiara trafia do tobołka.

Jestem wrażliwa na naturę i to pozwala mi skutecznie wypoczywać. Zatem znam sposób na relaks umysłu i ciała. W te wakacje zamierzam wejść kolejny raz w stan zachwytu nad szczytami, dolinami i strumykami. Będę wznosić okrzyki uwielbienia dla wschodów i zachodów słońca. Będę się rozpuszczać nad odgłosami natury. Ptaki, szum drzew i odgłosy strumienia. Wrażliwość, zawsze noszę w sobie.

Cokolwiek się stanie i cokolwiek zaburzy mój spokój, będzie musiało najpierw stoczyć bój z moim pozytywnym myśleniem. To podstawa do cieszenia się chwilą. Pakuje do plecaka pozytywne myślenie.

Jest plan, są chęci. Co będzie jak zabraknie energii? Jak to przecież jadę ją złapać, wytworzyć i skumulować. Jak to zabraknie? Tak normalnie. To przez oczekiwania i rzeczywistość. Przy ich zderzeniu może się okazać, że jednak nie ma energii by iść dalej, a czasem nie wystarczy jej na otwarcie oczu czy uśmiech. Przecież nie jestem maszyną! Jednak i temu mogę zapobiec. Do plecaka na wakacje wrzucam dobrą kawę i ulubiony kubek turystyczny. Energia i tak zawsze wychodzi z serca, a medytacja z kubkiem kawy jest jej najlepszym wyzwalaczem. Kawa z widokiem.

Do tych składników dorzucę jeszcze rozmowy, obrazy, historie, smaki, barwy i zapachy oraz otwartość i dziecięcą radość. Właśnie miało być pięć rzeczy, które powinnam zabrać na wakacje, a jak zwykle jest tego więcej. I tu pojawia się kolejna. Chyba najważniejsza. ELIMINACJA. Gdziekolwiek pojedziesz czy pójdziesz w te wakacje, aby odpocząć eliminuj to co zbędne, niewygodne, trudne… nie to co po prostu nie pasuje, burzy twój spokój, powoduje napięcie mięśni.

 Z takim przepisem nawet dwa dni na działce są w stanie zdziałać cuda. Kiedy przyjdzie czas powrotu spakuj to co przywiozłaś, ba i nie myślę tu tylko o śmieciach… zabierz też to co znalazłaś, bo to tym będziesz karmić duszę przez kolejne miesiące. Kamyk, muszla, patyk, obrazek, patyczek po lodach, koralik, figurka, zakładka, piasek, bilet wstępu…

 „Prawda jest taka, że nie wiesz, co wydarzy się jutro. Życie to szalona jazda, podczas której nic nie jest gwarantowane” – Eminem

O AUTORCE

Barbara Grzymkowska-Blok 

Szalona, wesoła i energiczna mama czwórki. Z wykształcenia polonistka, która świat ubiera w słowa, a z zawodu florystka, która upiększa każdą życiową przestrzeń. Po wielu życiowych zawirowaniach postanowiła wspierać kobiety i podczas warsztatów pomagać im rozkwitać po kryzysie. Autorka powieści „Osobista Wojna” oraz „Malowane Życie” – książek o kobietach i dla kobiet. Jest pasjonatką Pięknego Życia, z którego zrobiła własną filozofię. Mieszka we Wrocławiu, cudownym mieście spotkań, ale uwielbia podróże małe i duże. 

A jej książki znajdziesz tutaj  https://www.barbaragrzymkowska-blok.pl/sklep/

0

Udostępnij:

Polecane artykuły

Siedzący tryb życia sprzyja garbieniu się

Na dolegliwości związane z kręgosłupem cierpi nawet 85 proc. populacji. Z wyników badania stanu zdrowia Polaków przeprowadzonych przez GUS wynika, że choroby kręgosłupa stanowią drugą co do

Send Us A Message